Cześć! ;)
Dzisiaj na godzinie wychowawczej poruszyliśmy temat miłości. Jestem zdziwiona, bo zawsze rozmawialiśmy o jakichś bzdetach, a teraz, w końcu coś ciekawego. Pani tłumaczyła nam, ze powinniśmy uszanować czyjeś uczucia i tak dalej, w końcu ktoś spytał: "Czemu?". Pomyślałam sobie, że przecież to przez brak szacunku się tniemy, zamykamy w sobie i powiedziałam głośno, drżącym głosem na całą klasę: "Bo dzięki twoim słowom ktoś może popełnić nawet samobójstwo". Każdy spojrzał na mnie. Nie wiedziałam jak się zachować, więc spuściłam głowę i zaczęłam oglądać podłogę, idiotyczne. Nie wiem czemu to powiedziałam, ale chyba chciałam coś uświadomić tym ułomom. Bo przecież to właśnie dzięki nim bliska mi osoba się okalecza, a to jest dla mnie nie do zniesienia. Nasza pani teraz też z takim smutkiem w oczach na mnie patrzy. Pewnie się martwi. Ale akurat teraz jest już po wszystkim. Też kiedyś się ciełam, ale w niewidocznych miejscach. Nikt tego teraz nie widzi, w sumie to dobrze.
piątek, 22 listopada 2013
czwartek, 21 listopada 2013
Porażka?
Czeeeeść.
A więc.. dziś był występ. Zawaliliśmy na całej linii, czułam, że tak będzie. Chciałam żeby ludzie oglądający nas śmiali się, bili brawo, a byli ponurzy jak na pogrzebie. Tak bardzo tego nie lubię.. Miało być zabawnie, a nawet nie zdołaliśmy nikogo rozśmieszyć. Przykro. Może na występie w teatrze będzie lepiej? Wątpię w to, ale musimy się postarać.
U nas, w podstawówce występowało też gimnazjum. Byli naprawdę świetni. To wywołało u mnie takie miłe uczucie w środku.. i uśmiech. To takie miłe, oglądać bliskie ci osoby. To takie miłe, cieszyć się z ich sukcesu. To takie miłe, widzieć ich uśmiechy. To takie miłe, w ogóle ich widzieć..
A więc.. dziś był występ. Zawaliliśmy na całej linii, czułam, że tak będzie. Chciałam żeby ludzie oglądający nas śmiali się, bili brawo, a byli ponurzy jak na pogrzebie. Tak bardzo tego nie lubię.. Miało być zabawnie, a nawet nie zdołaliśmy nikogo rozśmieszyć. Przykro. Może na występie w teatrze będzie lepiej? Wątpię w to, ale musimy się postarać.
U nas, w podstawówce występowało też gimnazjum. Byli naprawdę świetni. To wywołało u mnie takie miłe uczucie w środku.. i uśmiech. To takie miłe, oglądać bliskie ci osoby. To takie miłe, cieszyć się z ich sukcesu. To takie miłe, widzieć ich uśmiechy. To takie miłe, w ogóle ich widzieć..
środa, 20 listopada 2013
Przedstawienie.
Witajcie! :)
Nie wiem od czego mogę zacząć.. um..
Jestem wyczerpana. Rano przez 3 godziny mieliśmy próby na przedstawienie, ah super. Na początku mi się podobało, ale to już staje się nudne. Ciągłe powtarzanie roli, śpiew. Przebieranie się, w kółko to samo. Na szczęście jutro już to zagramy i mamy to z głowy. Chociaż nie.. Przedstawiamy to jeszcze w środę, w teatrze dla małych dzieci. W sumie fajnie będzie widzieć te uśmiechnięte buźki. Brawa. Do końca jeszcze nie wiem czy w ogóle nie zje mnie trema. Zawsze tak jest. Gdy mi na czymś zależy i chcę to zrobić to mi się nie udaje. A gdy robię to aby zrobić, podchodzę do tego obojętnie to mi wychodzi. To takie głupie..
Hm.. po próbach mieliśmy w-f na sali w gimnazjum. Rozgrzewka, czyli najgorsze co może być trwała 5 minut. Potem graliśmy 2 pełne godziny w piłkę nożną. Totalna porażka przed gimnazjalistami, ale cóż nie da się nic zrobić. Wzbogaciłam się o 3 nowe siniaki, ałć. Rozwaliłam sobie też kolano, taka moja tradycja..
Ogółem mówiąc, wszystko u mnie powoli powraca do normy. Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa, choć zawsze znajdzie się coś co zepsuje mi humor. Ta notka mi akurat nie wyszła, więc podajcie mi jakiś temat, na który mogłabym coś napisać.
Miłego dnia :)
Nie wiem od czego mogę zacząć.. um..
Jestem wyczerpana. Rano przez 3 godziny mieliśmy próby na przedstawienie, ah super. Na początku mi się podobało, ale to już staje się nudne. Ciągłe powtarzanie roli, śpiew. Przebieranie się, w kółko to samo. Na szczęście jutro już to zagramy i mamy to z głowy. Chociaż nie.. Przedstawiamy to jeszcze w środę, w teatrze dla małych dzieci. W sumie fajnie będzie widzieć te uśmiechnięte buźki. Brawa. Do końca jeszcze nie wiem czy w ogóle nie zje mnie trema. Zawsze tak jest. Gdy mi na czymś zależy i chcę to zrobić to mi się nie udaje. A gdy robię to aby zrobić, podchodzę do tego obojętnie to mi wychodzi. To takie głupie..
Hm.. po próbach mieliśmy w-f na sali w gimnazjum. Rozgrzewka, czyli najgorsze co może być trwała 5 minut. Potem graliśmy 2 pełne godziny w piłkę nożną. Totalna porażka przed gimnazjalistami, ale cóż nie da się nic zrobić. Wzbogaciłam się o 3 nowe siniaki, ałć. Rozwaliłam sobie też kolano, taka moja tradycja..
Ogółem mówiąc, wszystko u mnie powoli powraca do normy. Mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwa, choć zawsze znajdzie się coś co zepsuje mi humor. Ta notka mi akurat nie wyszła, więc podajcie mi jakiś temat, na który mogłabym coś napisać.
Miłego dnia :)
niedziela, 17 listopada 2013
Tumblr.
Hej!
Co u Was? :)
Ja właśnie wstałam i postanowiłam jakoś ogarnąć mojego tumblra. Mojego pierwszego założyłam chyba przed wakacjami, a drugiego około 2 miesięcy temu. Zaniedbałam go trochę, więc muszę go poprawić. Zmienić tło, może dodać muzykę..Postanowiłam, że na blogu nie będę was obrzucać jakimiś obrazkami. Będę coś dodawać. Zdjęcia, obrazki, ale nie będzie ich dużo. Postanowiłam podać wam tutaj link do mojego tumblra, oto on http://czlowiek-blr.tumblr.com/. Tutaj będziecie mogli poznać jakiś kawałek mnie, zobaczyć jaki mam gust, jak się w danym momencie czuję. Więc już teraz zapraszam was do oglądania. :)
Jeśli chcecie to i wy podajcie mi swoje tumblry w komentarzach, chętnie pooglądam. :)
Co u Was? :)
Ja właśnie wstałam i postanowiłam jakoś ogarnąć mojego tumblra. Mojego pierwszego założyłam chyba przed wakacjami, a drugiego około 2 miesięcy temu. Zaniedbałam go trochę, więc muszę go poprawić. Zmienić tło, może dodać muzykę..Postanowiłam, że na blogu nie będę was obrzucać jakimiś obrazkami. Będę coś dodawać. Zdjęcia, obrazki, ale nie będzie ich dużo. Postanowiłam podać wam tutaj link do mojego tumblra, oto on http://czlowiek-blr.tumblr.com/. Tutaj będziecie mogli poznać jakiś kawałek mnie, zobaczyć jaki mam gust, jak się w danym momencie czuję. Więc już teraz zapraszam was do oglądania. :)
Jeśli chcecie to i wy podajcie mi swoje tumblry w komentarzach, chętnie pooglądam. :)
sobota, 16 listopada 2013
Ćwiczenia!
Dobry wieczór! ♥
Właśnie siedzę przed monitorem i piję herbatę. Mama obok mnie ogląda "Biblię", dosyć drastyczny film.
Znalazłam przed chwilą ćwiczenie A6W. Postanowiłam je sobie wydrukować, powiesić na ścianie i ćwiczyć codziennie. Przydałoby mi się to. Każdy mi mówi, że jestem chuda, choć ja i tak znam swoje ciało, znam siebie. Źle się w nim czuję i chcę coś z nim zrobić. Boję się tylko tego, że stracę motywację i nici z ćwiczeń :(
Teraz gdy to czytacie myślicie sobie pewnie "ja też powinnam tak zrobić", ale nie zrozumcie mnie źle. Mi chodzi o zdrowy tryb życia, nie odchudzanie na maxa. Nienawidzę toku myślenia dzisiejszych nastolatek "omg, ale jestem gruba! Nie mogę.. Jestem grubą świnią, będę głodować żeby podobać się sobie, chłopakowi, żeby mi zazdrościli. Zniszczę sobie życie anoreksją czy bulimią, ale będę piękna!" Nie chodzi mi o takie odchudzanie. Ten sposób odchudzania jest niebezpieczny i drastyczny. Ostatnio właśnie czytałam o anorektyczkach i bulimiczkach wiele. Dowiedziałam się, że gdy nie jedzą, tracą energię i ich organizm nie ma siły nawet je ogrzewać. Przez to na ich całym ciele pojawia się "meszek", który chociaż trochę je ogrzewa. Oprócz tego ich serce nie ma siły pompować krwi. Straszne, prawda? Straszne, że pewnego dnia się nie obudzisz, że stracisz wszystko już na zawsze, że nie pożegnałaś się ze swoimi przyjaciółmi, rodziną, najbliższymi. Niektórzy jednak się tym nie martwią, popadają w chorobę i nie zależy im na ich życiu...
A wy? Ćwiczycie?
Właśnie siedzę przed monitorem i piję herbatę. Mama obok mnie ogląda "Biblię", dosyć drastyczny film.
Znalazłam przed chwilą ćwiczenie A6W. Postanowiłam je sobie wydrukować, powiesić na ścianie i ćwiczyć codziennie. Przydałoby mi się to. Każdy mi mówi, że jestem chuda, choć ja i tak znam swoje ciało, znam siebie. Źle się w nim czuję i chcę coś z nim zrobić. Boję się tylko tego, że stracę motywację i nici z ćwiczeń :(
Teraz gdy to czytacie myślicie sobie pewnie "ja też powinnam tak zrobić", ale nie zrozumcie mnie źle. Mi chodzi o zdrowy tryb życia, nie odchudzanie na maxa. Nienawidzę toku myślenia dzisiejszych nastolatek "omg, ale jestem gruba! Nie mogę.. Jestem grubą świnią, będę głodować żeby podobać się sobie, chłopakowi, żeby mi zazdrościli. Zniszczę sobie życie anoreksją czy bulimią, ale będę piękna!" Nie chodzi mi o takie odchudzanie. Ten sposób odchudzania jest niebezpieczny i drastyczny. Ostatnio właśnie czytałam o anorektyczkach i bulimiczkach wiele. Dowiedziałam się, że gdy nie jedzą, tracą energię i ich organizm nie ma siły nawet je ogrzewać. Przez to na ich całym ciele pojawia się "meszek", który chociaż trochę je ogrzewa. Oprócz tego ich serce nie ma siły pompować krwi. Straszne, prawda? Straszne, że pewnego dnia się nie obudzisz, że stracisz wszystko już na zawsze, że nie pożegnałaś się ze swoimi przyjaciółmi, rodziną, najbliższymi. Niektórzy jednak się tym nie martwią, popadają w chorobę i nie zależy im na ich życiu...
A wy? Ćwiczycie?
Kolejny blog.
Cześć!
Nie wiem czemu, ale po raz kolejny założyłam bloga.
Nie wiem czemu, ale po raz kolejny założyłam bloga.
Te początkowe posty są banalne, no ale cóż muszę się jakoś wam przedstawić..
Jestem Iza, mam naście lat i mam zamiar prowadzić tego bloga.
Nie wiem czy uda mi się go prowadzić systematycznie, ale się postaram. :)
Nie wiem co mogłabym tu jeszcze napisać, więc w komentarzach zaproponujcie mi coś. Jakiś temat na post, czy mam coś jeszcze o sobie napisać itp.
Żegnam was miło, życzę miłego wieczoru :)
Jestem Iza, mam naście lat i mam zamiar prowadzić tego bloga.
Nie wiem czy uda mi się go prowadzić systematycznie, ale się postaram. :)
Nie wiem co mogłabym tu jeszcze napisać, więc w komentarzach zaproponujcie mi coś. Jakiś temat na post, czy mam coś jeszcze o sobie napisać itp.
Żegnam was miło, życzę miłego wieczoru :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)